Różne

Od ziarna do szkła: gorzelnie napędzane farmami zyskują na popularności

Od ziarna do szkła: gorzelnie napędzane farmami zyskują na popularności



We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

FOTO: Far North Spirits

Jako rolnik w czwartym pokoleniu Michael Swanson miał doświadczenie w uprawie zbóż, takich jak pszenica, buraki cukrowe i jęczmień, ale nie wiedział nic o destylowaniu zbiorów na alkohol. Ale Swanson i jego żona, Cheri Reese, nie pozwolili, by brak wiedzy powstrzymał ich od spełnienia marzenia o założeniu rzemieślniczej destylarni.

Para rzuciła pracę w Minneapolis - Reese był właścicielem firmy PR, a Swanson pracował w marketingu dla firmy z listy Fortune 500 - i przeniosła się do swojej rodzinnej farmy o powierzchni 1500 akrów w Hallock w stanie Minnesota, na południe od granicy z Kanadą, aby rozpocząć pracę na Dalekiej Północy. Duchy.

W 2013 roku destylarnia wypuściła pierwsze butelki ginu wytwarzanego ręcznie z ziaren uprawianych na farmie. Cały proces, od uprawy zbóż po mielenie, zacieranie, fermentację, destylację i butelkowanie, odbywa się na miejscu. Oprócz wytwarzania ginu, Far North Spirits produkuje rum z trzciny cukrowej uprawianej w Luizjanie i whisky żytniej, która zostanie wypuszczona w przyszłym roku z kukurydzy i żyta uprawianych i zbieranych na farmie.

Koncepcja od ziarna do szkła jest tak popularna, że ​​firma Far North Spirits planuje rozszerzyć swój zasięg. Jego trunki są obecnie dostępne w Kalifornii, Georgii, Illinois, Minnesocie, New Jersey, Nowym Jorku i Północnej Dakocie, a planuje dotrzeć do Connecticut w najbliższej przyszłości. Swanson i Reese również otwierają swoje drzwi dla gości, oferując degustacje i wycieczki po farmie i gorzelni.

„W Minneapolis panuje silna kultura kulinarna i rzemieślnicza, a ruch rzemieślniczo-spirytusowy eksplodował w całym kraju” - mówi Reese. „Jest na to ogromny rynek”.

Rośnie liczba gorzelni rzemieślniczych. W całym kraju istnieje 570 gorzelni rzemieślniczych - wzrost w porównaniu z 68 w 2004 roku - a 12 procent to gorzelnie rolnicze, które produkują własne owoce i zboża do produkcji alkoholi rzemieślniczych, według American Distilling Institute. „To część renesansu lokalnego ruchu żywnościowego” - zauważa prezes instytutu Bill Owens. „Popyt będzie nadal rósł”.

Używanie lokalnych, sezonowych składników ma pozytywny wpływ na smak alkoholi, takich jak rum i gin, co pomaga napędzać ruch od farmy do butelki.

Podczas gdy niektórzy gorzelnicy uprawiają własne surowce, w tym rośliny dziedziczne i organiczne, inni współpracują z rolnikami w celu pozyskiwania lokalnych upraw, które odzwierciedlają smaki regionu. „Zarządzanie farmą i gorzelnią to dobra rzecz, ponieważ chcemy mieć jak największą kontrolę nad produktem końcowym” - wyjaśnia Reese.

Kultywowanie relacji

Na swojej farmie o powierzchni 80 akrów w St. Augustine na Florydzie Francisco Arroyo uprawia warzywa organiczne z certyfikatem USDA, takie jak kukurydza, papryczki jalapeno i pomidory dla 300-osobowego CSA i przeznacza część pól na farmie KYV na uprawy objęte kontraktem dla kont hurtowych. Dopóki gorzelnia St. Augustine nie zwróciła się do niego w sprawie uprawy trzciny cukrowej przeznaczonej do produkcji rumu premium, Arroyo nie rozważał obsadzania swoich pól uprawami towarowymi.

„Drobni rolnicy, tacy jak ja, nie mogą zarobić dużo pieniędzy na uprawach takich towarów jak trzcina cukrowa” - wyjaśnia. „Ale to jest dobra relacja, ponieważ nie ma brokerów ani dystrybutorów i nie muszę ryzykować sprzedaży na wolnym rynku; Stawiam uczciwą cenę i [gorzelnia] podpisuje umowę na zakup całej uprawy ”.

Firma KYV Farm podpisała umowę z destylatorem na posadzenie 3 akrów trzciny cukrowej w 2013 roku. Eksperyment był tak udany, że produkcja wzrosła do 7 akrów w 2014 roku. Arroyo uważa, że ​​jest to związek korzystny zarówno dla gospodarstwa, jak i dla gorzelni. „Wiedzą, że gdzie indziej na Florydzie mogliby kupić [trzcinę cukrową] taniej, ale w przypadku gorzelni nie chodzi o trzcinę cukrową, chodzi o historię” - mówi.

Zaangażowanie w kupowanie lokalnych produktów i uwzględnianie przekazu „od pola do butelki” w ich marketingu jest motorem wielu decyzji o zaopatrzeniu gorzelników rzemieślniczych. Współpraca z lokalnymi rolnikami pomaga również poprawić smak alkoholi, co jest głównym powodem, dla którego Scott Blackwell, rozpoczynając High Wire Distilling w 2013 roku, szukał regionalnych hodowców. . „Aby naprawdę się wyróżnić, potrzebowaliśmy wyjątkowego smaku zbożowego, który pochodzi z najlepszych surowców”.

Blackwell, absolwent Culinary Institute of America, ma rozległą wiedzę o zbożach rzemieślniczych, ale piekarz, który został gorzelnikiem, myślał, że zrezygnuje z używania upraw GMO od hodowców komercyjnych, kiedy zaczął produkować rum, wódkę i gin. „Ten obszar jest tak bogaty rolniczo, ale nie rozumiałem krajobrazu tego, kto tam był i może być chętny do współpracy z nami” - wyjaśnia.

Rozeszła się wieść, że destylarnia chce nawiązać współpracę z lokalnymi rolnikami, a Blackwell, który jest współwłaścicielem High Wire Distilling wraz ze swoją żoną Ann Marshall, zaczął otrzymywać telefony od hodowców pragnących nawiązać współpracę. Zamiast kupować zboża od dużych, komercyjnych hodowców ze Środkowego Zachodu, kukurydza i trzcina cukrowa używana w napojach spirytusowych, takich jak wódka i rum, są uprawiane w małych gospodarstwach na południu; farma mennonitów w Tennessee uprawia sorgo dla whisky Quarter-Acre Sorghum Whisky, aw 2014 roku gorzelnia sprzedała pierwszą partię rhum agricole, spirytus ze świeżego soku z trzciny cukrowej z uprawy w Południowej Karolinie.

„Małe gospodarstwa nie uprawiają upraw rzędowych, ponieważ rolników nie stać na sprzęt” - mówi Blackwell. „Tutejsi rolnicy szukają ludzi, którzy potrafią wykorzystać ich umiejętności rolnicze. Nie było trudno przekonać ich, żeby dla nas wzrastali ”.

Bendistillery, destylator w Bend w stanie Oregon, zaczął wytwarzać ręcznie robione alkohole w 1996 roku. Założyciel Jim Bendis wspomina - rolników wyrażających szok, że lokalny gorzelnik chciał pozyskiwać lokalne zboża. „Początkowa odpowiedź brzmiała:„ Co ?! ”- wspomina. „Z biegiem lat staliśmy się coraz większymi klientami, a rolnicy nas kochają”.

Destylowanie pól

W 2009 roku firma Bendistillery przekształciła się w gorzelnię rolniczą i rozpoczęła uprawę żyta i jęczmienia we własnym gospodarstwie o powierzchni 24 akrów. Dodanie rolnictwa do modelu biznesowego pomogło firmie Bendis uświadomić sobie realia wytwarzania produktu od ziarna do szkła. „Siedzimy na gałęzi, próbując wyhodować ziarna na obszarze, na którym rośnie szałwia” - mówi Bendis. „Samodzielne uprawianie go jest dla nas znacznie droższe niż kupowanie go z innego gospodarstwa”.

Nie tylko koszty sprzętu, nasion i nawadniania muszą być uwzględnione przy dodawaniu farmy do istniejącej gorzelni; są też koszty pracy. Bendistillery zatrudniło kierownika farmy i zatrudnia parobków do pomocy przy uprawach - role, które nigdy nie były częścią oryginalnego biznesplanu.

Chociaż destylarnia pracuje nad zwiększeniem odsetka ziaren wykorzystywanych do produkcji ręcznie robionych alkoholi, takich jak Crater Lake Estate Gin i Crater Lake Pepper Vodka, Bendis wie, że ich zdolność do zaspokojenia zapotrzebowania na produkty wytwarzane w milionach butelek rocznie zależy od o relacjach z hodowcami: Bendistillery nadal współpracuje z rolnikami, aby ręcznie zbierać dzikie jagody jałowca i uprawiać rośliny, takie jak papryka i orzechy laskowe, aby nasycić ich alkohol.

Ponieważ gorzelnia rolnicza jest wciąż w powijakach, Bendis rozmawia również z lokalnymi rolnikami o uprawie zbóż w przypadku nieurodzaju w gospodarstwie. „Rolnictwo to trudny biznes i gdybym spojrzał na to z biznesowego punktu widzenia, nigdy bym tego nie zrobił” - przyznaje Bendis. „Dla nas rolnictwo to przede wszystkim duma i wytwarzanie najlepszych produktów”.

Uprawa własnych zbóż dla Far North Spirits jest również powodem do dumy Swanson i Reese. W rzeczywistości ich doświadczenie w rolnictwie sprawiło, że para była o wiele bardziej komfortowa z sianiem nasion i zbieraniem plonów niż tworzenie duchów rzemieślniczych. „Patrzymy na ryzyko bardziej w kategoriach gotowego produktu i sprzedaży niż upraw” - mówi Reese.

Nawet doświadczeni rolnicy mają problemy z uprawą roślin do destylacji. Zeszłego lata Swanson i Reese martwili się, co stanie się z ich planami produkcyjnymi, jeśli robotnicy nie zdążą zdjąć kukurydzy na czas. Aby zapewnić stałą dostępność zbóż, para sadzi i zbiera 140 akrów ziaren - znacznie więcej niż potrzeba gorzelni do rocznej produkcji - co pomaga również chronić je w sezonach o niskich plonach. Reese wspomina, że ​​jej teść był sceptyczny co do wykorzystania części rodzinnego gospodarstwa do uprawy zbóż do destylacji. „Uważał, że zwariowaliśmy, ponieważ nigdy wcześniej nie robiliśmy alkoholu i nie miał pojęcia, czy [nasz plan] zadziała” - mówi. „Był przekonany, kiedy mu pokazaliśmy, że zwrot z butelkowanego alkoholu jest znacznie lepszy niż zysk za ziarno na rynku towarów”.

Planuj produkcję

W ciągu pierwszych dwóch lat po rozpoczęciu produkcji przez Far North Spirits produktów takich jak Solveig Gin i Roknar Minnesota Rye Whiskey ze zbóż uprawianych na ich rodzinnej farmie, ruch od farmy do butelki wystartował i niezliczeni aspirujący gorzelnicy zwrócili się do Swansona i Reese, aby podążać za ich kroki. W rzeczywistości Reese uważa, że ​​niektórzy gorzelnicy rzemieślniczy mogą zazdrościć gorzelnikom rolniczym, którzy uprawiają własne uprawy i oferują degustacje i wycieczki po swoich operacjach od pola do butelki. „Więcej gorzelników jest zainteresowanych lokalnymi, autentycznymi, małoseryjnymi podejściem do destylacji” - mówi.

Reese szybko zwraca uwagę, że gorzelnicy rzemieślniczy chętnie ze sobą współpracują. Para jest aktywna w Minnesota Distillers ’Guild i uwielbia dzielić się swoją wiedzą na temat uprawy zbóż do produkcji alkoholu. Oprócz uprawy zbóż dla Far North Spirits farma sprzedaje również lokalne, niezmodyfikowane genetycznie ziarna do innych gorzelni rzemieślniczych. „Rozmawialiśmy z innymi rolnikami z Minnesoty, którzy są zainteresowani zaangażowaniem się w ten trend i otrzymujemy zamówienia na nasze zboża z innych gorzelni w Minnesocie” - mówi Reese. „Gorzelnicy są podekscytowani, że mają kogoś takiego jak [Swanson], który rozumie zboża i destyluje dla nich uprawy roślin. Cieszymy się, że możemy pomóc rozwinąć branżę”.

Blackwell nie planuje przekształcenia High Wire Distilling w destylarnię rolniczą. Zamiast tego pracuje nad rozszerzeniem współpracy z rolnikami i eksperymentowaniem z lokalnymi składnikami, takimi jak ryż Carolina Gold i kukurydza rodzynkowa James Island Red, która według Blackwell nigdy nie została legalnie poddana destylacji w celu uzyskania wyjątkowych smaków. Odważne eksperymenty opłaciły się: High Wire Distilling produkuje 3500 skrzynek alkoholi rocznie, a dystrybucja rozszerza się z Karoliny Południowej do Georgii, Dystryktu Kolumbii, New Jersey i Nowego Jorku, gdzie sprzedawcy detaliczni mogą wysyłać produkty na cały kraj. Pomimo rosnącego popytu, Blackwell nadal jest podekscytowany, gdy rolnicy, którzy dowiadują się o jego zaangażowaniu w lokalne składniki, dzwonią do gorzelni, aby porozmawiać o współpracy. „Ci rolnicy robią przewroty, ponieważ chcemy z nimi pracować przy uprawach niszowych” - mówi Blackwell. „Te relacje są niezwykle ważne dla naszego sukcesu”.

Rozwijający się ruch `` od pola do butelki '' jest dobrodziejstwem zarówno dla drobnych rolników, jak i gorzelników, zapewniając nowe możliwości tworzenia partnerstw przy wytwarzaniu produktów, które zaspokajają popyt na alkohole rzemieślnicze. Podnieśmy kieliszek, aby uczcić najnowszą innowację w lokalnym ruchu żywnościowym - na zdrowie!

Ten artykuł ukazał się pierwotnie w numerze z września / października 2014 roku Hobby Farms.


Obejrzyj wideo: Dlaczego? Po co? Jak? - Drożdże, szkło, młoteczki (Sierpień 2022).